Dzień staje się powoli coraz krótszy, a zieleń w przyrodzie zaczyna blaknąć i przeobrażać się w żółtawo-brązowe barwy. To znak, że nieuchronnie zbliża się jesień, a wraz z nią koniec kolarskiego sezonu. Nie ma jednak powodu, aby popadać w nazbyt negatywne nastroje, ponieważ zarówno we wrześniu, jak i w październiku mogą nas jeszcze spotkać naprawdę przyjemne dni, z których paradoksalnie można czerpać więcej radości niż z typowo letniej przejażdżki. Kolory i klimat babiego lata w połączeniu z nieco mniej śmiałymi – ale jednak – promieniami słońca, to naprawdę świetne tło do uprawiania kolarstwa. ⛅ 🚴 Zawodowy peleton także będzie miał jeszcze sporo do pokazania – dość powiedzieć, że przed nami między innymi kluczowe rozstrzygnięcia wyścigu Vuelta a España czy mistrzostwa świata, które w tym sezonie odbędą się w Australii.

Za nami Tour de Pologne, który w sierpniu był wyścigiem miesiąca kalendarza The Climb. Klasyfikacja generalna padła łupem Ethana Haytera, 23-letniego Brytyjczyka, który oprócz polskiego touru odniósł w tym sezonie pięć zwycięstw i jest obecnie jednym z najważniejszych młodych kolarzy w drużynie INEOS Grenadiers. Hayter nie wygrał żadnego etapu, ale dzięki dobrej jeździe przez cały tydzień i bardzo dobremu występowi w czasówce do Stacji Narciarskiej Rusiński, w Krakowie odebrał nagrodę dla najlepszego kolarza w wyścigu. Sprinterzy zaś podzielili się zwycięstwami – żaden nie zdominował rywalizacji. W Lublinie wygrał Olav Kooij, w Zamościu Gerben Thijssen, a w Sanoku Pascal Ackermann. Trochę zawiedli Polacy – najwyżej sklasyfikowanym w generalce biało-czerwonym był 28. Jakub Kaczmarek, a naszemu sprinterowi Stanisławowi Aniołkowskiemu udało się wywalczyć co najwyżej 9. miejsce. Brawa za walkę do samego końca w klasyfikacji górskiej należą się Kamilowi Małeckiemu, który mimo poważnych problemów ze zdrowiem w ostatnim czasie nie poddaje się i robi wszystko, aby utrzymać się w World Tourze. Jak co roku wyścig organizowany przez Lang Team przejechał w swoim rytmie i w doskonale znanej wszystkim atmosferze. W kolejnych latach liczymy na trochę więcej gór 😉

Nie przegap we wrześniu

Wrzesień jest miesiącem, w którym w kalendarzu imprez rangi World Tour dzieje się niewiele. Kanadyjskie klasyki stanowią dla wielu kolarzy ostatnie przetarcie przed światowym czempionatem, choć warto odnotować, że w tym roku odbędą się po raz pierwszy od wybuchu pandemii Covid-19. Nieco ciekawiej jest z kolei u pań, ponieważ przed nimi dość ciekawy wyścig etapowy w Holandii oraz taka „Vuelta dla kobiet”, czyli Ceratizit Challenge by La Vuelta. Kolarki dotrą do mety 11 września w Madrycie, czyli tego samego dnia i w to samo miejsce, co panowie ścigający się na Vuelcie.

Poniżej lista wszystkich imprez World Tour we wrześniu: 📅

Wyścigi World Tour mężczyzn

  • Grand Prix Cycliste de Québec (09.09)
  • Grand Prix Cycliste de Montréal (11.09)

Wyścigi World Tour kobiet

  • Simac Ladies Tour (30.08-04.09)
  • Ceratizit Challenge by La Vuelta (07-11.09)

Mistrzostwa Świata Wollongong 2022

W dniach 18-25 września w australijskim Wollongong odbędą się mistrzostwa świata w kolarstwie szosowym. Oto plan wyścigów elity:

  • 18 września – wyścigi jazdy indywidualnej na czas kobiet i mężczyzn (zwycięzcy z ubiegłego roku: Ellen Van Dijk, Filippo Ganna)
  • 24 września – wyścig ze startu wspólnego elity kobiet (zwyciężczyni z ubiegłego roku: Elisa Balsamo)
  • 25 września – wyścig ze startu wspólnego elity mężczyzn (zwycięzca z ubiegłego roku: Julian Alaphilippe)

Wyścig miesiąca – Vuelta a España

Trwa 77. edycja wyścigu Vuelta a España, ostatniego wielkiego touru w sezonie. W tym roku we Vuelcie bierze udział dwóch Polaków – Kamil Małecki (Lotto-Soudal) oraz Łukasz Owsian (Arkea-Samsic). Obaj mogą mieć swoje szanse w ucieczkach – Kamilowi potrzebne jest do szczęścia tylko zdrowie, a Łukaszowi pod nieobecność Nairo Quintany, tylko (i aż) odrobina sprzyjającego losu. Zobaczymy, czy Polacy będą w stanie ugrać coś w drugiej części wyścigu. Warto odnotować, że Hiszpania żegna swoją legendę, czyli 42-letniego Alejandro Valverde, dla którego ta Vuelta jest ostatnim wyścigiem na Półwyspie Iberyjskim. Jest to jedyny wielki tour, który Valverde wygrał (2009), a ponadto wiele razy stawał na podium i odniósł dwanaście etapowych zwycięstw. „El Bala” jest dla Hiszpanów i dla Vuelty wielką postacią i w trakcie tego wyścigu starają się to uczcić.

Sprytnie „upchany” pomiędzy górami etap jazdy indywidualnej na czas z Elche do Alicante stanowił dla wielu zawodników chwilę prawdy. Płaska, a nawet w większości prowadząca lekko w dół „czasówka” była trudnym sprawdzianem dla górali, ale – jak się okazało – idealną okazją do wbicia gwoździa do trumny rywali dla Remco Evenepoela, który zmiażdżył konkurencję. Drugi przed tym etapem w klasyfikacji generalnej Enric Mas stracił do niego prawie dwie minuty, a Primož Roglič (trzeci po dziewięciu etapach) kolejne 48 sekund. 22-letni Belg, który debiutuje na Vuelcie potwierdził, że jest najmocniejszym kolarzem wyścigu. Evenepoel nie przestaje zdumiewać swoim talentem i umiejętnością przygotowania najwyższej dyspozycji przed ważnymi wyścigami. Do mety w Madrycie daleka droga, ale jeśli nie przytrafi mu się wielki kryzys, to wydaje się, że znajduje się poza zasięgiem reszty stawki. Trzeba też podkreślić, że pozycję, jaką miał przed etapem jazdy indywidualnej na czas wypracował sobie na podjazdach – czerwoną koszulkę założył na Pico Jano, a przewagę powiększył na zabójczym Les Praeres w Asturii. Złote dziecko belgijskiego kolarstwa!

Na trasie tegorocznej edycji czekają nas jeszcze przynajmniej dwa podjazdy, na które warto zwrócić szczególną uwagę. Na 15. etapie z Martos do Sierra Nevada. Alto Hoya de la Mora. Monachil (153 km) trzeba będzie zobaczyć finałowy podjazd pod Monachil. Leży on w paśmie górskim Sierra Nevada na samym południu Hiszpanii, ma długość 19,3 km, a średnie nachylenie wynosi 7,2%. Nie jest to bardzo stroma wspinaczka, ale długa i wynosząca zawodników aż na wysokość 2500 m.n.p.m. Ciekawe, kto najlepiej poradzi sobie z takimi warunkami.

Z kolei na 18. etapie z Trujillo do Alto de Piornal (192 km) znajduje się ciekawa pozycja w postaci góry Alto de Piornal, nazywanej dachem Estremadury. Organizatorzy La Vuelty upodobali sobie ostatnio umieszczanie na trasie całkowicie nowych dla wyścigu podjazdów i tym razem jest to między innymi Alto de Piornal. Wspinaczka nie powala swoimi parametrami (13,4 km; 5,6%, max. 11%), ale za to będzie szybka, a co za tym idzie potrzebnych będzie sporo watów, by odegrać tam kluczową rolę. W dodatku rywalizację na odkrytych fragmentach z pewnością utrudni wiatr. Estremadura (hiszp. Extremadura) to region niezbyt doceniany przez turystów, ale atrakcyjny zarówno historycznie, jak i pod względem kolarskich tras. Polecamy odwiedzenie zarówno Alto de Piornal z rowerem, jak i Estremadury w ogóle. 🚵.

Top 5 GC po dziesięciu etapach:
1. Remco Evenepoel (Quick-Step Alpha Vinyl)
2. Primož Roglič (Jumbo-Visma) +2:41
3. Enric Mas (Movistar) +3:03
4. Carlos Rodriguez (INEOS Grenadiers) +3:55
5. Simon Yates (BikeExchange-Jayco) +4:50

W peletonie

  • 17 sierpnia br. Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) poinformowała, że Nairo Quintana został zdyskwalifikowany z tegorocznej edycji wyścigu Tour de France za stosowanie leku przeciwbólowego tramadol. Próbki pobrane od kolumbijskiego kolarza 8 i 13 lipca dały wynik pozytywny. W związku z tymi wydarzeniami kierownictwo drużyny Arkéa-Samsic, której Quintana jest liderem, zdecydowało o wycofaniu go ze składu na Vuelta a Espana. Sam kolarz zaprzeczył, jakoby miał kiedykolwiek zażywać tramadol i zapowiedział walkę o swoje dobre imię przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu (CAS). Obiecał również, że wróci do ścigania pod koniec sezonu.
  • Michał Kwiatkowski podpisał nowy kontrakt ze swoją obecną drużyną INEOS Grenadiers, który jest ważny do końca 2025 roku. Polski mistrz świata z 2014 roku powiedział, że w brytyjskim teamie ma pole do rozwoju i że czuje się tam jak w domu. W barwach INEOS (wcześniej Sky) „Kwiato” wygrał m.in. takie prestiżowe wyścigi jak Mediolan-San Remo, Amstel Gold Race, Tour de Pologne czy etap na Tour de France. Jest on integralną częścią drużyny, ważnym ogniwem w wielu wyścigach i służy doświadczeniem młodszym zawodnikom, na których ostatnio stawiają podopieczni sir Dave’a Blaisforda i Roda Ellingwortha.
  • 1 sierpnia otworzyło się okienko transferowe i już teraz widać kilka ciekawych ruchów. Przed kolejnym sezonem zbroi się drużyna Jumbo-Visma, która pozyskała Wilco Keldermana, zwycięzcę tegorocznej edycji Paryż-Roubaix Dylana van Baarle, a także utalentowanego Węgra Attilę Valtera oraz doświadczonego i bardzo solidnego Słoweńca Jana Tratnika. Jednym z największych transferów jest przejście mistrza olimpijskiego i zwycięzcy Giro d’Italia Richarda Carapaza do drużyny EF Education-Easy Post. Ekwadorczyk zabrał ze sobą do amerykańskiego składu zaufanego pomocnika – Andreya Amadora. Po wielu latach spędzonych w Lotto-Soudal Tim Wellens przenosi się do UAE Team Emirates, która jak dotychczas potwierdziła jeszcze kontrakty z Felixem Grosschartnerem oraz Domenem Novakiem. Na pozyskanie bardzo dobrego sprintera, który zasklepi dziurę po Marku Cavendishu, zdecydowała się ekipa Quick-Step Alpha Vinyl, bowiem od stycznia dołączy do niej Tim Merlier, etapowy zwycięzca na Giro d’Italia oraz Tour de France. To oczywiście nie wszystkie transfery, które zostały oficjalnie potwierdzone, ale wydaje się, że na tę chwile te najciekawsze.
  • Egan Bernal, który w styczniu podczas treningu na rowerze czasowym w swojej rodzinnej Kolumbii miał kraksę zagrażającą jego życiu, wrócił do ścigania. Kolarz INEOS Grenadiers stanął na starcie wyścigów Tour of Denmark oraz Deutschland Tour. Obu nie ukończył, ale pracował trochę na rzecz kolegów i znakomicie było widzieć zwycięzcę Tour de France i Giro d’Italia z powrotem z numerem startowym na plecach.

Cytat miesiąca

„Bardzo lubię rywalizować. Zawsze tak było – zawsze chciałem wygrywać, ponieważ nie znoszę ponosić porażek. Mam tak nawet wtedy, gdy gram na Playstation w Call of Duty, czy kiedy na moim fotelu z kierownicą ścigam się w wirtualnej Formule 1. Gdy przegrywam, ogarnia mnie złość” – Juan Ayuso, 19-letni Hiszpan z drużyny UAE Team Emirates w wywiadzie dla dziennika „El Pais”.

Do następnego!
Marta Wiśniewska / The Climb

 

Sprawdź nasze produkty

 

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.