Passo dello Stelvio


Cima Coppi czyli najwyższy punkt na trasie Giro d’Italia

Passo dello Stelvio

 

“Nigdzie pośród tych różnorodnych zwycięstw nad grawitacją, nie ma nic równie zachwycającego, również z inżynieryjnego punktu widzenia, jak spektakularne okiełznanie północnej ściany Stelvio.”

Piąta najwyżej położona utwardzona droga w Europie i druga górska przełęcz w tej samej kategorii. Niegdyś służący przede wszystkim celom gospodarczym, triumf inżynieryjnego postępu nad grawitacją i nieprzychylną ludzkim staraniom materią. Dziś zepchnięta na bocznicę geopolityki, arena sportowych zmagań w wielu dyscyplinach, spośród których kolarstwo szosowe wcale nie było pierwszą. Dach Giro d’Italia, który wraz z postępującym ociepleniem klimatu pojawia się na trasie włoskiego wielkiego touru coraz częściej, ale też jedna z największych ikon europejskiej cykloturystyki. Bo w słoneczny dzień Passo dello Stelvio to cel trudny, ale przy odpowiednim uporze, osiągalny dla niemal każdego amatora. A jednocześnie gwarantujący rekompensującą wielogodzinny trud z nawiązką, nagrodę w postaci zapierających dech widoków na Masyw Ortleru, Alpy Retyckie i legendarne serpentyny nanizane na północno-wschodnią ścianę przełęczy.

 

Położenie

Umiejscowienie Passo dello Stelvio na fizycznej mapie Starego Kontynentu pozostaje z grubsza niezmienne od czasów końca orogenezy alpejskiej. Jednak wędrówka granic państwowych, w wyniku wojen XIX i XX wieku, cyklicznie wpływała na rolę tej przełęczy i sprawiła, że to właśnie w historii współczesnej doszukiwać się należy czynników, które nadały jej obecny kształt.

Badania archeologiczne sugerują, że ludzie przekraczali Alpy przez Passo dello Stelvio już w epoce brązu. My jednak skoncentrujemy się na, służącym ustaleniu nowego ładu w Europie Kongresie Wiedeńskim (1814-1815). W jego wyniku, w ramach rekompensaty za wcześniejszą utratę Niderlandów Austriackich (współczesnej Belgii), Austro-Węgry otrzymały Lombardię. Bogata prowincja okazała się wyjątkowo łakomym kąskiem, a zwiększenie kontroli nad regionem, między innymi poprzez poprawę połączenia komunikacyjnego, konieczne. Dlatego też niezwłocznie zlecono projekt nowej drogi, prowadzącej właśnie przez Stelvio. Realizowany był on w latach 1820-1825, a odpowiadający zarówno za projekt, jak i nadzorowanie budowy, inżynier Carlo Donegani spisał się tak dobrze, że dziś na szczycie wzniesienia odwiedzić można muzeum jego imienia. I obejrzeć w nim interesujące materiały na temat prac konstrukcyjnych, roli przełęczy podczas I Wojny Światowej i kolarskich zmagań w ramach Giro d’Italia.

Dziś, jako część Tyrolu Południowego, przełęcz w całości położona jest w Italii (choć niemal na sam szczyt wjechać można również ze Szwajcarii, via Umbrailpass). Jednak o niejednorodnym rodowodzie tych ziem cały czas przypominają, charakterystyczne dla regionu, alternatywne nazwy w języku niemieckim – w przypadku Passo dello Stelvio będzie to Stilfser Joch.

 

Podjazd

Przyjmuje się, że Passo dello Stelvio łączy, znane obecnie przede wszystkim jako kurort narciarski, położone na południowym zachodzie, Bormio z Prato Allo Stelvio na północnym wschodzie. Jednak rowerowa wspinaczka na szczyt przełęczy możliwa jest aż trzema drogami.

Najtrudniejszą, najbardziej znaną i najczęściej pojawiającą się na trasie Giro d’Italia jest ściana wschodnia (czasami nazywana też północną), prowadząca z Prato Allo Stelvio do Bormio. To ją podziwiać można na najbardziej ikonicznych zdjęciach tak charakterystycznych dla tego podjazdu serpentyn, których w drodze na szczyt (2758 m n.p.m.) o długości 25,3 kilometra, pokonać trzeba ok. 60. Ostatnie 48 z nich, począwszy od malowniczo położonej miejscowości Trafoi, są oznaczone. Ten wariant umożliwia też dalsze kontynuowanie przejażdżki, szlakami włoskiego wielkiego touru, między innymi w kierunku bardzo często występującego w duecie ze Stelvio – Passo di Gavia.

Pokonywanie Stelvio w kierunku przeciwnym, czyli od strony Bormio, jest wersją łatwiejszą, ale ciągle bardzo satysfakcjonującą. Łączy się z koniecznością zmierzenia się z przewyższeniem rzędu 1550 metrów, dystansem 21,5 kilometra i 40 dobrze oznaczonymi serpentynami. Cechą najbardziej charakterystyczną dla południowo-zachodniej ściany przełęczy są jednak wąskie tunele, obecnie oświetlone, ale w przeszłości odgrywające bardzo istotną rolę, przede wszystkim jako element zjazdów, na trasach Giro.

Istnieje wreszcie najbardziej alternatywna i hipsterska, trzecia opcja, pozwalająca wspiąć się na Passo dello Stelvio od strony zachodniej, przez Umbrailpass (2501 m n.p.m.), czyli najwyżej położoną szwajcarską przełęcz, przez którą prowadzi utwardzona droga. Trasa, która niemal w całości położona jest na terytorium Szwajcarii, rozpoczyna się w Mustair i liczy ok. 20 kilometrów. Sam podjazd pod Umbrailpass jest malowniczy i zdumiewająco wręcz cichy. Natomiast ostatnie 3000 metrów (na których trasa łączy się z wariantem prowadzącym z Bormio) oraz szokujący stopień zagospodarowania turystycznego samego szczytu Stelvio, może prowadzić do poczucia bolesnego zderzenia z rzeczywistością. Na bezglutenowy makaron z jarmużem i czipsem z topinamburu lepiej wrócić do Szwajcarii

 

Historia

Po raz pierwszy na trasie Giro d’Italia podjazd pod Passo dello Stelvio pojawił się dopiero w roku 1953, już w debiucie wywracając klasyfikację generalną wyścigu do góry nogami. To właśnie wtedy Fausto Coppi, 11 kilometrów od szczytu, zaatakował prowadzącego w klasyfikacji generalnej Hugo Kobleta. Ostatecznie odbierając, słynącemu z nienagannego stylu Szwajcarowi, triumf w wyścigu, a Italia mogła odetchnąć z ulgą – Campionissimo powrócił. W ramach uczczenia wyczynu Włocha, ufundowany został monument, a w 1965 nagroda Cima Coppi, przyznawana pierwszemu zawodnikowi na szczycie najwyższego wzniesienia danej edycji Giro. Szczytem tym, kiedy tylko pojawia się na trasie wyścigu, jest właśnie Passo dello Stelvio.

 

Ciekawostki

Stelvio relatywnie rzadko pojawia się na trasie Giro d’Italia – do tej pory 12 razy, w tym czterokrotnie jako finisz etapu. Przyczyną są zalegające na tej wysokości śniegi, które często w pełni topnieją dopiero w lipcu. Passo dello Stelvio 13. raz miał pojawić się w tegorocznej edycji wyścigu (2020), jednak jeśli rozegrany on będzie jesienią, należy się liczyć z możliwością odwołania etapu.

Stelvio (2758 m n.p.m.) jest najwyżej położoną przełęczą pokonywaną przez uczestników włoskiego wielkiego touru, a zbliżoną wysokość osiągają jedynie rzadko wykorzystywany Colle dell’Agnello (2744 m n.p.m.) i sąsiednia Passo di Gavia (2621 m n.p.m.).

Pierwszym zawodnikiem uhonorowanym nagrodą Cima Coppi na szczycie Stelvio był Graziano Battistini (1965), a ostatnim Mikel Landa (2017).

W pobliskim Bormio regularnie rozgrywane są zawody Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim, a Pista Stelvio uznawana jest za jedną z najtrudniejszych tras z całego cyklu.

Dziennikarz Motoryzacyjny Jeremy Clarkson (Top Gear, Grand Tour) nazwał szosę wiodącą przez Passo dello Stelvio najwspanialszą trasą na świecie, jaką można pokonać samochodem. Nieco później się z tego wycofał, oddając tytuł rumuńskiej Szosie Transfogaraskiej.

Ze szczytu Stelvio rozciąga się najlepszy widok na położony na włosko-szwajcarskiej granicy Masyw Ortleru, którego głównym szczytem jest Ortler (3905 m n.p.m.).

W okolicy produkowany jest ser o tej samej nazwie (Stelvio DOP), niemieckojęzycznej ludności regionu znany jako Stilfser.

 

Parametry

Położenie: Włochy, Alpy Wschodnie
Początek podjazdu: Prato Allo Stelvio
Długość: 25,3 km
Nachylenie: AV: 7,4%, MAX: 12%
Przewyższenie: 1808 m
Wysokość: 2758 m
Pierwszy raz na trasie Giro d’Italia – 1953 r.
Ile razy na trasie Giro d’Italia – 12

 

Zrób sobie wirtualny Tour

 

 

Sprawdź nasze produkty