Passo Sella


Imponujący klejnot korony Dolomitów

 

Celem odwiedzenia kolejnego punktu naszego tegorocznego touru pozostajemy we Włoszech. Przenosimy się jednak do ich północno-wschodnich prowincji, będących zazwyczaj jednym z głównych celów zimowych migracji wszystkich amatorów białego szaleństwa. W imponującej koronie Dolomitów, Passo Sella to klejnot relatywnie niewielki, jednak powody, by na własne oczy zobaczyć tę niesamowitą, napędzaną kolarskimi i narciarskimi emocjami karuzelę, są największego kalibru.

Położenie

Nie są tak imponujące, jak potężne lodowce Alp Zachodnich, jednak unikalna uroda szczerbatych Dolomitów zachwyca już od pierwszego wejrzenia, a kolory podobne do tych, które pośród ich szczytów tworzy załamujące się światło, znaleźć można chyba tylko wiele tysięcy kilometrów na południowy zachód, w chilijskim rezerwacie Torres del Paine.

Właśnie w tym paśmie górskim, na granicy prowincji Trydentu i Górnej Adygi, położona jest Passo Sella (2244 m n.p.m.), łącząc Val di Fassa na południowym zachodzie z Val Gardena na północnym zachodzie i Val Badia na północnym wschodzie, doskonale znanymi tak miłośnikom Giro d’Italia, jak i pucharów świata w narciarstwie alpejskim. Podjazd ten sam w sobie nie należy do najbardziej wymagających, jednak już w kombinacji z Passo Gardena, Passo Pordoi, Passo Campolongo, Passo Giau i Passo Valparola tworzy idealną recepturę królewskiego etapu włoskiego wielkiego touru. A bliskość tych przełęczy sprawia, że nawet amator kolarstwa szosowego może pozwolić sobie na najwyższej próby przygodę w Dolomitach.

Podjazd

Ostatni raz w Giro d’Italia, Passo Sella pokonywana była jako drugi podjazd 14. etapu Giro d’Italia 2016 z Alpago do Corvary, po krótkim zjeździe z otwierającego rywalizację bardzo mocnym akcentem Passo Pordoi. W ujęciu najbardziej amatorskim, rowerową wspinaczkę na tę przełęcz warto jednak rozpocząć w położonym w górnej części Val di Fassa miejscowości Canazei.

Konieczny do pokonania dystans 11 kilometrów nie przeraża, podobnie jak średnie nachylenie rzędu 6,6%, jednak należy pamiętać, że po łatwym początku gradient wzrasta z każdym kilometrem, co czyni ten wariant jednym z największych wyzwań kolarskiego pierścienia w Sella Ronda. Należy się też liczyć z dość intensywnym ruchem samochodowym, dlatego warto zwrócić uwagę na powtarzające się regularnie w letnich miesiącach dni, podczas których przełęcz jest dla tego typu pojazdów zamknięta.

Jedną z alternatyw jest znacznie krótsza wspinaczka z Val Gardena (5,5 km, śr. 6,8%), którą charakteryzuje brak serpentyn i widokowo fenomenalny ostatni kilometr wzniesienia, który z nawiązką rekompensuje wysokie natężenie wszelakich, stworzonych ręką człowieka dobrodziejstw na samym szczycie przełęczy.

Zaprawionych już w pojedynkach z alpejskimi podjazdami cyklistów zachęcamy do nie poprzestawania na Passo Sella, ale kontynuowaniu wspinaczki w kierunku Passo Gardena i Passo Campolongo, ewentualnie pokonanie go w ramach aklimatyzacji przed większymi wyzwaniami zaplanowanymi na kolejne dni, do których może należeć chociażby przepiękny Tre Cime di Lavaredo.

Ciekawostki

Passo Sella pełniła rolę “góry Pantaniego” podczas 99. edycji Giro d’Italia, upamiętniając rozgrywany w tej okolicy etap z 1998 roku, który legendarny Włoch zwieńczył objęciem prowadzenia w klasyfikacji generalnej wyścigu.

Wraz z Passo Gardena, Passo Pordoi i Passo Campolongo tworzy Sella Ronda – kompleks tras narciarskich umożliwiających uprawianie sportów zimowych wokół całego masywu.

Jest trzecim spośród siedmiu podjazdów pokonywanych podczas amatorskiego wyścigu jednodniowego Maratona dles Dolomites.

Parametry

Położenie: Włochy, Dolomity (Trydent-Górna Adyga)
Początek podjazdu: Canazei
Długość: 11 km
Nachylenie: AV: 6,6%, MAX: 9%
Przewyższenie: 758 m
Wysokość: 2 244 m
Pierwszy raz na trasie: 1940 r. – Giro d’Italia
Ile razy na trasie: 17 – Giro d’Italia

Zrób sobie wirtualny Tour

 

Sprawdź nasze produkty

 

Zostaw komentarz

Byłeś? Podjeżdżałeś? A może dopiero planujesz? Podziel się swoimi doświadczeniami i odczuciami :)