Mamy lato w pełni! ☀ Jesteś już po urlopie czy jeszcze przed? 🙂 Tak czy siak wciąż możesz pełnymi garściami czerpać z jazdy „na krótko” i długich dni, które uwielbia każdy pasjonat jazdy na rowerze, a zwłaszcza ten, który na rower musi wybrać się przed lub po pracy. Jedziemy więc dalej! Przed nami sierpień – miesiąc, w którym zdjęcia w tzw. golden hour (zwłaszcza w drugiej połowie) wychodzą wyśmienicie, warto więc sobie właśnie taką pamiątkę sprawić. Oczywiście na rowerze! 🙂

 

 

W lipcu cały kolarski świat żył wyścigiem Tour de France. Jest chyba niewiele osób, które o 109. edycji największego i najbardziej prestiżowego wyścigu kolarskiego na świecie powiedzą, że był nudny. Tym razem wydarzyło się chyba niemal wszystko, co składa się na kolarstwo szosowe z krwi i kości – były kraksy, choroby, zmiana lidera klasyfikacji generalnej po ataku na górskiej przełęczy, emocjonalne zwycięstwa uciekinierów, zapierające dech w piersiach finisze. Tegoroczny Tour udowodnił, że defensywna jazda najsilniejszego zespołu w górach wcale nie jest domeną współczesnych czasów.

Jeśli odbierasz ten newsletter, to uwielbiasz góry, bo przecież społeczność The Climb jest skupiona wokół górskich przełęczy, które są solą kolarstwa szosowego. Tak się świetnie składa, że jedna z nich rozstrzygnęła tegoroczną Wielką Pętlę. Podczas 11. etapu na Col du Granon Tadeja Pogačara jadącego wówczas w żółtej koszulce lidera zaatakował Jonas Vingegaard, drugi w klasyfikacji generalnej w ubiegłym roku. Duńczyk sprawił, że na tym alpejskim podjeździe o długości ponad 11km i średnim nachyleniu ok. 9 proc., faworyzowany Słoweniec stracił ponad 2 minuty. I tak w Alpach napisała się historia jednego z najpiękniejszych i najbardziej emocjonujących etapów od wielu lat. Col du Granon została świadkiem historii.

Od tamtego momentu wszyscy obserwatorzy wyścigu zastanawiali się, czy Pogačar skontratakuje Vingegaarda na tyle skutecznie, by wrócić na pozycję lidera. Próbował chociażby w Pirenejach, ale nie udało się. Duńczyk reprezentujący barwy drużyny Jumbo-Visma nie dał się zgubić – był znakomicie dysponowany, uważny i miał przy sobie świetną drużynę. I tak w wieku 25 lat odniósł sukces, o jakim marzy każdy, kto rozpoczyna zawodową karierę kolarską. Warto odnotować, że Vingegaard swoje pierwsze zwycięstwo w zawodowej karierze kolarskiej zdobył w Tour de Pologne 2019, kiedy to triumfował w Kościelisku.

Jeśli omawiamy już wspominamy tegoroczny Tour, to jeden akapit warto poświęcić Woutowi van Aertowi – zwycięzcy klasyfikacji punktowej. Belg realizował swój ważny cel walki o zieloną koszulkę, ale przy okazji walczył o etapowe zwycięstwa. W sumie udało mu się zdobyć trzy, a nawet ponosić kilka dni żółtą koszulkę lidera. Jednak poza samymi statystykami zdumiewa to, jak jechał van Aert. Atakował, finiszował, zabierał się do ucieczek, pomagał w górach Jonasowi Vingegaardowi, a na przedostatnim etapie jazdy indywidualnej na czas dał z siebie absolutnie wszystko, by wygrać. Jeździł „jakby jutro miało nie być”, pokazując jednocześnie niesamowicie szeroki wachlarz swoich umiejętności. Gdy po wspomnianej „czasówce” do Rocamadour przyznał, że jest zmęczony, niektórzy żartowali, że okazało się, iż także jest człowiekiem.

Last but not least – trzeba wspomnieć słowo o Rafale Majce. Polak, który znalazł się w składzie UAE Team Emirates z jasnym celem – pomocy Pogačarowi – wywiązywał się ze swojego zadania znakomicie. Był bardzo mocny, pełnił rolę ostatniego rozprowadzającego Słoweńca, ale… po drodze do Paryża musiał stawić czoło dwóm przeciwnościom losu. Najpierw zdiagnozowano u niego Covid, ale zgodnie z nowymi przepisami w związku z tym, że wirusa w organizmie miał mało, mógł kontynuować ściganie. Później, podczas 16. etapu do Foix na jednym z podjazdów, gdzie wykonywał wielką pracę dla Pogačara, spadł mu łańcuch, przez co naciągnął sobie mięsień w udzie. Kolejnego dnia nie przypiął już numeru startowego do koszulki, ale i tak wielkie brawa dla „Zgreda” za występ na francuskich szosach. 👏

Nie przegap w sierpniu

To, że zakończył się już Tour de France nie oznacza, że nie będzie już wielkich kolarskich emocji. Sierpień bowiem to bardzo ciekawy kolarski miesiąc – zwłaszcza z polskiego punktu widzenia. To właśnie teraz rozgrywany jest jedyny polski wyścig rangi World Tour, czyli oczywiście Tour de Pologne. Ponadto rozpoczyna się trzeci wielki tour w sezonie, czyli Vuelta a España.

Tymczasem w kalendarzu kobiet znajduje się kilka bardzo ciekawych wyścigów rozgrywanych w Skandynawii, które zawsze stoją na wysokim poziomie.

Poniżej lista wszystkich imprez World Tour w sierpniu: 📅

Wyścigi World Tour mężczyzn

  • Tour de Pologne (30.07-05.08)
  • Vuelta a España (19.08-11.09)
  • BEMER Cyclassics (21.08)
  • Bretagne Classic – Ouest France (28.08)

Wyścigi World Tour kobiet

  • Postnord Vårgårda WesSweden TTT (06.08)
  • Postonord Vårgårda WestSweden RR (07.08)
  • Tour of Scandinavia (09-14.08)
  • Classic Lorient Agglomération – Trophée Ceratizit (27.08)
  • Simac Ladies Tour (30.08-04.09)

Wyścig miesiąca – Tour de Pologne

 

Od 30 lipca do 5 sierpnia potrwa 79. edycja wyścigu Tour de Pologne. Wyścig kierowany przez Czesława Langa wyruszył z Kielc i zakończy się w Krakowie. Trasa jest trochę podobna do ubiegłorocznej, ale jednak tylko trochę. Jedną ze zmian jest przedostatni etap jazdy indywidualnej na czas stacji narciarskiej Rusiński. Jej dystans to tylko nieco ponad 11 kilometrów, ale będzie to podjazd (łączna liczba metrów przewyższenia to 342 metry). Z pewnością będzie to bardzo ważny etap dla losów klasyfikacji generalnej.

Trudniejsze etapy rozpoczynają się wraz z dzisiejszym, poniedziałkowym odcinkiem do Przemyśla, gdzie kolarze będą finiszowali na podjeździe. Kolejny dzień to – jak określił ten etap Lang – „mała pętla bieszczadzka” do Sanoka, natomiast odcinek poprzedzający wspomnianą „czasówkę” to skrojony na miarę pagórkowatego klasyku etap do Rzeszowa. Wszystko to sprawia, że o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej powalczy mocny all-rounder albo kolarz z predyspozycjami do jazdy w trudniejszym terenie.

Lista startowa zapowiada się bardzo obiecująco. W drużynie INEOS Grenadiers wystartuje Richard Carapaz, który w 2020 roku wygrał etap do Bielska-Białej. Ponadto zapowiedzieli się m.in.: Pello Bilbao, Arnaud Démare, Sergio Higuita, Diego Ulissi, Marc Hirschi oraz Mark Cavendish.

W ubiegłym roku zwycięzcą wyścigu Tour de Pologne został João Almeida, a trzeci był Michał Kwiatkowski, który jak wiemy w tym roku niestety nie startuje.

Etapy Tour de Pologne 2022:
Etap 1: Kielce > Lublin (218,8 km)
Etap 2: Chełm > Zamość (205,6 km)
Etap 3: Kraśnik > Przemyśl (237,9 km)
Etap 4: Lesko > Sanok (179,4 km)
Etap 5: Łańcut > Rzeszów (178,1 km)
Etap 6: Nowy Targ > Stacja Narciarska Rusiński (11,8 km)
Etap 7: Skawina > Kraków (177,8 km)

W peletonie

  • Tadej Pogačar (UAE Team Emirates) wbrew pierwotnym planom nie wystartuje w wyścigu Vuelta a España. Po bardzo wymagającym i nieco jednak rozczarowującym dla niego wielkim tourze postanowił zmienić swoje plany startowe i do końca sezonu postawić na wyścigi jednodniowe oraz mistrzostwa świata, które w tym roku zostaną rozegrane w Australii. Nieobecność Słoweńca jest stratą dla organizatorów hiszpańskiego wyścigu, którzy bardzo liczyli na to, że podniesie poziom rywalizacji.
  • Najwięcej na tegorocznej edycji Tour de France zarobiła oczywiście drużyna Jumbo-Visma – 779 750 euro, natomiast zestawienie indywidualne wygrał Jonas Vingegaard – 579 930 euro.
  • Po długiej przerwie związanej z poważną kraksą podczas wyścigu Liège-Bastogne-Liège wrócił Julian Alaphilippe. Francuz wygrał pierwszy etap Tour de Wallonie, ale niestety niedługo później musiał opuścić wyścig z powodu zakażenia koronawirusem.
  • Kolarz drużyny Israel Premier-Tech Guillaume Boivin wciąż nie odzyskał trzech rowerów i walizki z osobistymi rzeczami, które linie lotnicze Air Canada zagubiły mu podczas lotu z Montrealu do Kopenhagi pod koniec czerwca. Kolarz kilkakrotnie pisał już do linii lotniczych, ale nadal bezskutecznie.
  • Dyrektorem wyścigu Tour de France Femmes avec Zwift została partnerka mistrza świata Juliana Alaphilippe’a Marion Rousse. Ma ona za sobą krótką, ale jednak, zawodową karierę kolarską, w trakcie której zdobyła tytuł mistrzyni Francji. Na co dzień Rousse jest ekspertką kolarską francuskiej telewizji publicznej, a wcześniej współpracowała m.in. z Eurosportem.

Cytat miesiąca

„To zwycięstwo jest dla mnie wszystkim. To jest najbardziej prestiżowa nagroda w kolarstwie, największy wyścig na świecie. Jestem dumny, że mogę dzielić ten sukces z moją rodziną. Jako drużyna wykonaliśmy w trakcie tych trzech tygodni wspaniałą pracę. Od poprzedniego roku zacząłem wierzyć, że mogę wygrać Tour de France. Spełnienie tego jest czymś, czego nie jestem w stanie opisać. To jest najlepszy moment w moim życiu” – Jonas Vingegaard, zwycięzca Tour de France 2022.

 

Do następnego!
Marta Wiśniewska / The Climb

 

Sprawdź nasze produkty

 

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.